Jazda autonomiczna to jeden z najczęściej mylnie rozumianych tematów w motoryzacji. Wiele osób sądzi, że "autopilot" oznacza pełną autonomię, tymczasem większość dostępnych dziś systemów wciąż wymaga pełnej uwagi kierowcy.
Sześć poziomów autonomii (skala SAE)
Poziom 0: brak automatyzacji, kierowca kontroluje wszystko.
Poziom 1: pojedyncze wspomaganie, np. adaptacyjny tempomat albo asystent pasa ruchu, ale nie oba naraz.
Poziom 2: częściowa automatyzacja, system kontroluje jednocześnie kierownicę i prędkość, ale kierowca musi stale obserwować drogę i być gotowy przejąć kontrolę. Tu mieści się większość systemów dostępnych dziś na rynku.
Poziom 3: warunkowa automatyzacja, auto może samodzielnie jechać w określonych warunkach (np. korek na autostradzie), a kierowca może na chwilę oderwać uwagę od drogi, ale musi być gotowy do przejęcia kontroli na wezwanie systemu.
Poziom 4: wysoka automatyzacja, pojazd radzi sobie samodzielnie w określonych warunkach i obszarach (np. usługi robotaxi w wybranych miastach) bez potrzeby interwencji kierowcy w tych warunkach.
Poziom 5: pełna automatyzacja, pojazd nie potrzebuje kierownicy ani pedałów, radzi sobie w każdych warunkach tak jak człowiek. Na ten moment nie istnieje żaden pojazd tego poziomu dostępny komercyjnie.
Gdzie jesteśmy naprawdę w 2026 roku?
Większość nowych samochodów z pakietami wspomagania kierowcy oferuje poziom 2. Pojedyncze systemy poziomu 3 są dostępne w wybranych modelach premium, ale ograniczone do konkretnych warunków (np. jazda z ograniczoną prędkością w korku). Usługi robotaxi poziomu 4 działają komercyjnie w kilku wybranych miastach USA, ale wciąż w ograniczonym zasięgu geograficznym.
Dlaczego to tak wolno postępuje?
Głównymi barierami nie są wyłącznie technologia, ale też przepisy prawne, kwestie odpowiedzialności w razie wypadku oraz konieczność zbudowania zaufania społecznego. Systemy muszą radzić sobie z nieprzewidywalnymi sytuacjami: dziećmi wybiegającymi na jezdnię, ekstremalną pogodą, źle oznakowanymi drogami, czego nauczenie systemu w 100% przypadków to ogromne wyzwanie inżynieryjne.
Co to oznacza dla przeciętnego kierowcy?
Na razie żaden dostępny na rynku system nie zwalnia kierowcy z odpowiedzialności za pojazd. Traktuj systemy wspomagania jako dodatkową warstwę bezpieczeństwa, nie jako zastępstwo uwagi za kierownicą.
Niezależnie od poziomu automatyzacji Twojego auta, regularny serwis i sprawna diagnostyka systemów ADAS pozostają kluczowe. Znajdź odpowiedni warsztat na Motoro.